Archiwum - lutego 2006

GÓRA Komentarze (3)
20. lutego 2006 07:54:00
linkologia.pl spis.pl

Wyjeżdżam znow do Krakowa... zostawiam ich samych... na szcęście mama ma silny charakter - nie muszę sie bać o to, że sobie z nim nie poradzi, jednak wolałabym zostać... lekarze mówią, że "Na Górze" muszą go bardzo lubić skoro jeszcze żyje, więc powierzam tatę Jego opiece...

Znajomy radził mi zostawić wszystkie troski w domu, bo tam nie będę miec nikogo, kto mi pomoże... niestety nie posłuchałam go - jakos tak dziwnie się czuję, nie potrafię opisać tego uczucia... strach, niepewność, ból... jednak musze byc silna!

kasjopeja : :

... Komentarze (7)
17. lutego 2006 17:44:00
linkologia.pl spis.pl

Zabrali Go do szpitala kilka dni temu… było to w nocy, rano byłam u Niego, ucieszyłam się, że mnie rozpoznał, jednak nie rozumiałam Go… coś bełkotał… po południu znów byłam u Niego,  mówił troszkę lepiej, ale dalej trudno Go było zrozumieć, w każdym razie tłumaczył swoim szpitalnym „współlokatorom”, że jest ze mnie dumny… na początku nikt nie powiedział nam co Mu jest, kazali tylko czekać kilka dni… dziś się dowiedziałam, że bali się, że to obrzęk mózgu, a w jego wieku to po kilku dniach powoduje śmierć… nogi się pode mną ugięły, w oczach pojawiły się łzy… mogłam/mogę Go stracić, a ja Go nie doceniałam, kilka godzin wcześniej pokłóciłam się z nim o głupotę, zresztą jak zawsze… za dwa dni znów wyjeżdżam, zostawię Ich samych, nie wiem kiedy wrócę… nie chce wyjeżdżać, chcę tu być z Nimi, pomóc Im… On wie, że muszę wyjechać…

 

„Spieszmy się kochać ludzi…”

 

kasjopeja : :

SESJA Komentarze (2)
14. lutego 2006 18:56:00
linkologia.pl spis.pl

ZOSTAJĘ W KRAKOWIE - nie chcą mnie stamtąd jeszcze wywalić... no teraz nie będzie im łatwo -  zadomowiłam się tam... jestem z siebie dumna, to wszystko osiągnęłam sama, własną pracą... no może nie do końca sama, co bym zrobiła bez wsparcia rodziny, znajomych... ci którzy nazwali się moimi przyjaciółmi odeszli szybko, zostali Ci którzy nigdy nie określili sie tym mianem... czasem dał porzadnego kopa, wrócił znow na ziemię, doprowadził do pionu, wywołał kilka łez ale gdzieś tam był z boku, a mi to odpowiadało i odpowiada nadal... DZIĘKUJĘ Ci!!!

kasjopeja : :

czeresnie | katze | naklejki-na-lodowke | fanfan | roksana | Mailing